Na liczniku odsłon mamy:

hit counter
free web counter

Map IP Address
Powered byIP2Location.com

Kategorie: Wszystkie | Apple | Archiwum X | Humor | Kultura | Muppet Sejm | Polityka | Variactwo | Warsztat
RSS
wtorek, 13 lutego 2007
Retrospektywa: marcowe Plenum PiS
23 marca 2006 r.
Takiego zjazdu partii Sala Kongresowa nie pamiętała od czasów nieboszczki PZPR. Tłumy delegatów wymachujące transparentami, spontaniczne oklaski, confetti. No i fantastyczna pieśń Marka Torzewskiego, który wcześniej zdążył już śpiewać dla Platformy Obywatelskiej (w wyborach parlamentarnych 2005), a nawet flirtować z Samoobroną (w wyborach do europarlamentu 2004). Słowem - gardło do wynajęcia.
No i oczywiście płomienne przemówienia partyjnej wierchuszki. Cóż to był za spektakl. Potem wystarczyło siąść do tego materiału z nożycami i proszę: na YouTube "Konwencja PiS" została obejrzana ponad 70 tys. razy.
Od tej chwili moje filmy zaczęły pojawiać się regularnie w serwisach Spieprzajdziadu.com i Blog FM - dzięki :)

Retrospektywa: Mała stabilizacja
14 lutego 2006 r.
Tak naprawdę wszystko zaczęło się od "Małej stabilizacji", czyli pomysłu, by pod obrazki z sejmowego zamieszania podłożyć fragmenty dialogów z "Misia" i "Rozmów kontrolowanych". Absurd podszyty absurdem - to chyba porwało internautów. Że dialogi z obu tych filmów są surrealistyczne, nie muszę nikogo przekonywać. Ale życie tworzącej się wówczas w bólach koalicji PiS-LPR-Samoobrona, połączonej Paktem Stabilizacyjnym, było wręcz bardziej absurdalne niż to, co podpatrywali w PRL Bareja z Tymem.
Pamiętacie jak uroczyście podpisywano Pakt w obecności wyłącznie kamer TV Trwam? Jak potem kręcono, że to tylko parafowanie itd.? A jak niedługo później Lepper z Giertychem próbowali zerwać się PiS ze smyczy i jak szybko bracia Kaczyńscy szarpnęli ich za obroże, grożąc przedterminowymi wyborami? Tak było, panie i panowie.
"Małą stabilizację" wrzuciłem w Walentynki 2006 na własny serwer z wykupionym limitem transferu ok. 2 GB miesięcznie. Film miał kilkanaście megabajtów. Informację z adresem rozesłałem dosłownie w gronie kilku znajomych i w pracy. Już wczesnym popołudniem okazało się, że mój serwer się zatkał - został wykorzystany cały limit transferu na ten miesiąc.
"Mała stabilizacja" zaczęła żyć własnym życiem - jej kopie pojawiały się w różnych miejscach w sieci, dostałem nawet wersję na telefon komórkowy. Na YouTube, gdzie w końcu wrzuciłem ten film, leży kilka innych kopii "Małej stabilizacji". W sumie obejrzano je ponad 500 tys. razy.

Retrospektywa: Wanna be Wassermann?
5 lutego 2006 r.
Pamiętacie jakie mrozy panowały w zeszłym roku? Dziś aż trudno w to uwierzyć, że bywały noce z blisko 30-stopniowym mrozem. I oto w jeden z takich mroźnych dni na przełomie stycznia i lutego pojawia się informacja, że na krakowskim osiedlu, gdzie mieszka Zbigniew Wassermann, rządowy koordynator ds. służb specjalnych, pojawiła się tajemnicza żółta rura z gazem. Rzucona ot, tak, przez środek drogi. Wieść gminna głosiła, że osiedle trzeba było dogrzać - na prośbę ministra.
A że minister i jego domu zasłynęli już wcześniej ze słynnej wanny z jacuzzi, którą to wanną rzekomo chciał Wassermanna podstępnie załatwić wynajęty elektryk, to trudno się dziwić, że śmiechom i żartom nie było końca. Do tego chóru prześmiewców postanowiłem przyłączyć się i ja: jest tu trochę Bonda, "Gaz na ulicach" Kultu - no i przede wszystkim urocze zdjęcia żółtej rury, lekceważąca wypowiedź ministra i absurdalne wyjaśnienia rzecznika spółki gazowej.

piątek, 02 lutego 2007
Rocznicowa retrospektywa
KacztrixMinął ponad rok od sieciowej premiery mojego pierwszego montażu satyrycznego. To doskonała okazja do narcystycznego podsumowania mojej dotychczasowej twórczości i opowiedzenia w jakich okolicznościach przyrody powstawały te filmy.
Wszystko zaczęło się po wygranych przez PiS wyborów i późniejszej wygranej ich prezydenta. Kiedy fiaskiem zakończyły się rozmowy z PO i PiS zaczął bardziej ciążyć ku LPR i Samoobronie, wielu "wykształciuchów" zaczęło odreagowywać przaśną rzeczywistość IV RP. Dowcipy o "kaczorach" (choćby taki jak ten obok) zaczęly mnożyć się na potęgę i zapychać skrzynki niczym spam. Wtedy też powstał zaprzyjaźniony serwis Spieprzajdziadu.com, który skrzętnie archiwizuje wszelkie kwiatki IV RP.
Postanowiłem zrobić coś i ja. Na gwiazdkę 2005 r. sprawiłem sobie cyfrowy magnetowid i kupkę płyt DVD, by zacząć rejestrować nowe czasy. I pokazywać je w krzywym zwierciadle. Ale nawet w najśmielszych snach nie przypuszczałem, że życie będzie podsuwać mi aż tyle tematów. Kto by zresztą przypuszczał?
Na koniec trochę statystyki: Przez ten rok powstało 25 filmów. Mają łącznie 39 minut 40 sekund. Obejrzano je prawie 4 mln razy (tylko na YouTube klikano w nie ponad 3,75 mln razy, a pierwsze montaże rozchodziły się licznie jeszcze zanim zacząłem korzystać z YouTube).
A zatem zapraszam na chwilę filmowych wspomnień.

Zdjęcie: via JoeMonster
1 ... 16 , 17 , 18 , 19